rozwijane

środa, 9 października 2013

Ślad Ekologiczny, sposoby jego zmniejszenia






Jak obliczyć swój ślad ekolologiczny pisałam tu http://angicafe.blogspot.com/2013/09/slad-ekologiczny.html




Teraz pokażę kilka sposobów na jego zmniejszenie (należy wybrać kilka, których jeszcze nie stosujecie):


  • wymiana 5 zwykłych żarówek na świetlówki energooszczędne  oszczędność 80m2


Oświetlenie stanowi do 15% rachunku za energię elektryczną. Zainstaluj energooszczędne żarówki, lampy LED lub kompaktowych lampy fluorescencyjne, które dając takie samo światło jak żarówka tradycyjna, zużywają tylko 25% energii i działają do 8x dłużej.
Stosuj reflektory i lampy kierunkowe, aby uzyskać światło tylko tam, gdzie jest to potrzebne, można w ten sposób zaoszczędzić kolejne 50% kosztów energii i poprawić jakość oświetlenia domu lub biura. Wyłącz światła, gdy nie są potrzebne.

piątek, 27 września 2013

Ślad Ekologiczny

Dawno nie pisałam....wakacje, remont, to wszystko wpłynęło na brak czasu, jeszcze większy brak sił i
totalny brak weny.  Ale zaczął się rok szkolny, dzieci do szkoły, a ja ostro biorę sie za bloga, żeby nadgonić trochę z listą tematów do publikacji.
Zaczynam ekologicznie.
Od czasu wprowadzenia różnych stawek za wywóz różnych śmieci, tematy sortowania i ekologi nie schodzą z ust nawet najbardziej zagorzałych sceptyków. Wiadomo, kasa...to zawsze mobilizuje. Ale śmieci to już ostatnie ogniwo naszego istnienia. Co tu zrobić, żeby było ich mniej? Żeby nasze oddziaływanie na środowisko było jak najmniejsze? Określić, jakie "spustoszenie" siejemy na zamieszkiwanym terenie, pomoże nam tzn "ślad ekologiczny". Cóż to takiego? Ślad ekologiczny, mierzony w globalnych hektarach na osobę (gha/os), to określenie obszaru globu (lądu i wody), potrzebnego do wyprodukowania potrzebnych nam dóbr, jak również absorbcji wyprodukowanego przez nas dwutlenku węgla.

Z pomocą WWF zrobiłam dla Was test na swój ślad ekologiczny
(test dostepny http://www.wwf.pl/mozesz_pomoc/dzialaj_teraz/slad_ekologiczny/ )
W kolejnych postach spróbuję znaleźć sposoby na jego zmniejszenie.

A więc zaczynam:


Pytanie 1
W ile osób mieszkacie?

niedziela, 14 lipca 2013

Krzesło Acapulco - N°1 światowego designu XXw












Lata 50-te XXw, Meksyk, Acapulco i najbardziej znane urwisko "La Quebrada", gdzie śmiałkowie z całego swiata skaczą do wody z 40 metrowego urwiska, w wąską szczelinę między skałami. To tu wypoczywali John Kennedy, Frank Sinatra, Elizabeth Taylor i wiele innych gwiazd ówczenego Hollywood. Tu także, powien francuski turysta, zauroczony meksykańskimi hamakami, które o wiele bardziej nadawały się do odpoczynku w gorącym, tropikalnym klimacie, niż ciężkie hotelowe fotele, wymyślił lekknie, zwiewne krzesło.

piątek, 12 lipca 2013

DIY butelki po winie -= pochodnia antimoskito =-




Sezon głodnych komarzyc w pełni, a my, grilując, zastanawiamy się, jak tu obronić nasze ciałka przed zmasowanym atakiem tych głodnych panien. Owszem, możemy zaopatrzyć się w sklepach w bambusowe pochodnie, ale czy to takie ładne? Na pewno oklepane już.
Dla tych, którzy już trochę imprezowali w tym sezonie i nazbierało im się pustych butelek po winie, zwracających uwagę na ekologię i recykling, no i przede wszystkim, dotkniętych ustawą o segregacji odpadów (czyt. totalnym brakiem kubłów do tegoż segregowania), mam pomysła na ekstra



antimoskitową pochodnię


środa, 19 czerwca 2013

DIY: Słoik po ogórkach jako wazon

Post trochę spóźniony, bo miał być 26 maja, ale całkiem o nim zapomniałam.... Będzie na przyszły rok, albo na każdą inną okazję :)
Jak wykorzystać słoik po ogóraskach konserwowych, gdy nie chce się już robić potraw? Można z niego zrobić fajny prezent.

Dzień MAtki należy uczcić czymś naprawdę wyjątkowym, ja swojej mamie dałam bukiet róż w własnoręcznie wykonanym wazonie.


Co będzie potrzebne:

piątek, 14 czerwca 2013

Jak skutecznie rzucić palenie ...cz 2



                    Rzucę palenie, na pewno, ale jeszcze nie teraz, teraz nie mam czasu na czytanie jakiś tam książek...
Pewnie u wielu z Was takie właśnie wewnętrzne walki miały miejsce po przeczytaniu poprzedniego posta o rzucaniu palenia. Wiem, bo też tak miałam. Wszyscy palacze bardzo podobnie myślą, takie same wymówki i usprawiedliwienia. Palimy mimo brudu i smrodu jakie dają papierosy,  mimo poczucia, że jesteśmy całkowicie przez nie zniewoleni, nie zważając na ogromne koszty i zagrożenia zdrowia naszego oraz naszych współlokatorówA dlaczego to robimy? Bo nam smakują? Bo pozwalają nam ukoić nerwy? A może z chęci podarowania sobie odrobiny luksusu?
Gdy odpowiemy sobie szczerze na te pytania, to okaże się, ze ani one takie smaczne nie są, a zwłaszcza ten pierwszy, po imprezie na przykład. Nie koją też naszych nerwów, bo w przeciwnym razie bylibyśmy najmniej zestresowanymi ludźmi na świecie, a jeśli są takie super, to dlaczego nie chcemy, żeby nasze dzieci paliły?
Trzeba podjąć w tym momencie decyzję:
- chcę nadal  palić lub
- chcę raz na zawsze skończyć z nałogiem!

 Jeśli chcecie rzucić palenie, to poświecenie odrobiny swojego czasu na przeczytanie jednej książki nie jest chyba zbytnim wyrzeczeniem, tym bardziej, że Allen Carr, wiedząc, z jakimi dylematami będziecie się zmagać, nie wymaga od czytelnika abstynencji nikotynowej. Wręcz przeciwnie: macie zachowywać się normalnie, naturalnie, do czasu, aż poznacie całą książkę "Prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie", wtedy dopiero rzucicie palenie, raz na zawsze.
Jeśli jeszcze się wahacie, to może mój sposób, na ułatwienie sobie przyswajanie metody easyway, pomoże Wam podjąć decyzję.

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Jak skutecznie rzucić palenie ...cz 1

                       ...i nie ulec producentom nikotyny



Podzielę się z Wami moim wielkim sukcesem.
Otóż, od ponad roku NIE PALĘ !!!!!!!!
I nie piszę tego, żeby tu chwalić się moją roczną walką z tym nałogiem. Nie mogę się nią chwalić, bo żadnej walki nie było.
Paliłam już sporo lat, zawsze przynajmniej paczkę dziennie, często więcej, wieczorami musiałam się pilnować, żeby mi ta paczka wystarczyła.
Miałam kilka przerw niepalących. Najdłuższa, to prawie 6 lat na dwie ciąże, porody i odchowanie dzieci do wieku przedszkolnego. -Bzdura! ktoś z Was powie,-To po co zaczynałaś palić znowu?
Teraz, jak posiadłam pewną "tajemną" wiedzę, mogę Wam odpowiedzieć, że ja nie pożegnałam się wtedy z nałogiem, tylko zrobiłam sobie "przerwę na dzieci". Cały ten czas myślałam o tym, że nie palę, że rzuciłam, bo taką jestem super mamą, ale coraz częściej nachodziła mnie ochota. A jak moje palenie nie miałoby już bezpośredniego wpływu na dzieci, bo poszły do przedszkola i nie było ich całymi dniami w domu, a paliło się tylko na balkonie, ochota przychodziła coraz częściej,silna wola stawała się coraz słabsza, a argumenty coraz mniej ważne.
I stało się, po którejś imprezce zaczęłam znowu palić.

Potem były tabletki TABEX. Nie powiem, jak je brałam to nie paliłam, jak przestałam (a można tylko jedno opakowanie na raz), to za jakiś czas zaczęłam znowu.

Potem e-papieros. To dopiero jest pułapka. Z elektronikiem jest tak, że on w ogóle nie ogranicza, a wręcz przeciwnie - likwiduje wszelkie zakazy, które chcąc-niechcąc ograniczają liczbę spalanych papierosów. E-papierosa można zapalić wszędzie i zawsze...